Master Class

Iris Apfel - ikona mody nazywana "Rara Avis" (rzadki ptak)

Dodano 10 stycznia 2017
Redakcja

Iris Apfel ma 95 lat i od dawna jest na emeryturze.

Uwielbia wódkę z kawiorem, bryluje na najmodniejszych imprezach Nowego Jorku, a w wolnych chwilach wykłada na uniwersytecie.

Jej styl doczekał się nawet własnej wystawy w nowojorskim Metropolitan Museum`s Costume Institute. Nic dziwnego – Iris w domu nosi dżinsy haute couture od Cavalliego, a na koktajl wybiera się w sukience uszytej z szaty liturgicznej, wyszperanej na pchlim targu.

W swoim życiu robiła chyba wszystko: studiowała historię sztuki, była dekoratorką, stylizowała wnętrza Białego Domu dla dziewięciu prezydentów Stanów Zjednoczonych (tak, dla Kennedy’ego również!) i projektowała witryny dla sklepów Barney`s.

Na początku lat 50. razem z mężem założyła firmę Old World Weavers, która dostarczała tkaniny dla takich gwiazd świata mody jak Oscar de la Renta.

Wyobraźcie sobie tylko, od ilu lat Iris pracuje w branży! Najlepsze, że wcale nie zamierza zwolnić.

Obecnie prowadzi szkolenia na temat stylu, występuje w kampaniach reklamowych obok takich topmodelek jak Karlie Kloss i ma w nosie, co o niej mówią inni.

 

 

Pochodzi z rodziny o rosyjsko-żydowskich korzeniach. Jej matka prowadziła własny butik i udzielała córce pierwszych lekcji stylu. Jej ojciec, Samuel Barrel, był przemysłowcem, ale także sybarytą, a małą Iris prowadzał po restauracjach i uczył czytania na jadłospisach. Apfel w młodości pracowała w „Women’s Wear Daily” oraz studiowała historię sztuki. Potem, już z mężem, założyła firmę tekstylną Old World Weavers, która dostarczała materiały dla czołowych projektantów, m.in. dla Oscara de la Renty. Jednak jej talent najpełniej rozwinął się w pracy stylistki. Apfel pokochała świat mody z wzajemnością. Zresztą zawsze mierzyła wysoko – pierwszy pokaz mody, na którym była, został zorganizowany z okazji otwarcia salonu Balenciagi.

W dzisiejszych czasach eklektyzm w modzie to rutyna. W latach 50. czy 60. modowe koncepty Apfel uchodzić mogły za obrazoburstwo. To ona wśród nowojorskiej socjety lansowała wybuchową mieszankę wysokiej mody, haute couture, z modą rodem z pchlego targu. To ona namawiała kobiety, by łączyły luksusowe stroje z własnoręcznie wykonanymi dodatkami. – Dodatki są najważniejsze – Iris powtarza to, jak mantrę. Twierdzi, że maksyma jej matki brzmiała: Jeśli masz czarną sukienkę i mnóstwo akcesoriów, to możesz z tego przygotować 27 stylizacji. 

Wyrafinowany gust Iris zaostrzyły jeszcze egzotyczne podróże. Nutka etno, o którą wzbogaciła swoje stylizacje, sprawiła, że Iris Apfel lata temu została prekursorką modnego wciąż stylu boho. Iris potrafiła do eleganckiej sukni Diora założyć obrożę zaprojektowaną dla słonia albo przeznaczoną dla konia uprząż. – Twój styl to reakcja ludzi na twój widok – edukuje nas Iris, która sama uwielbia szokować. W awangardowych stylizacjach pojawiała się również w Białym Domu, za którego wystrój odpowiadała osobiście. Dbała o gabinety kolejnych prezydentów USA: od Eisenhowera do Clintona. 

Dziś Iris Apfel wygląda trochę jak Anna Piaggi z włoskiego „Vogue’a”. Z pewnością nie przypomina dobrotliwej staruszki. Jej sława, zamiast opadać, rośnie. Wystawa, poświęcona Iris, zatytułowana „Rare Birds: The Irreverent Iris Apfel” tylko podgrzała atmosferę wokół niej. Tytuł – „Rzadkie Ptaki” – nawiązuje z jednej strony bezpośrednio do miłości, którą Apfel żywi do ptaków, a z drugiej jest metaforycznym podsumowaniem jej stylizacji. Krzykliwych, ale i unikatowych.


Iris Apfel trudno zakwalifikować, można by powiedzieć, że jej zawód to... profesjonalna estetka. W świecie mody i designu robiła już wszystko: była projektantką wnętrz i tkanin, bizneswoman w branży tekstylnej, stylistką, konsultantką, kolekcjonerką sztuki użytkowej z całego świata. W wieku 90 lat zaczęła wykładać na uczelni i... występować w roli modelki. Trafiła na kilka ważnych okładek, reklamowała biżuterię, ubrania Kate Spade i kultowe kosmetyki MAC.

Jej życiorys mógłby posłużyć za punkt wyjścia kilkunastu scenariuszy. Legendarny dokumentalista Albert Maysles skoncentrował się na "tu i teraz", tworząc szczery portret Apfel jako ikony współczesnego Nowego Jorku. Mayslesowi sławę przyniosły "Szare ogrody" z 1975 r., o ekscentrycznej ciotce Jackie O., i wcześniejszy hitowy dokument o Rolling Stones, "Gimme Shelter". Reżyser nie mógł długo się cieszyć sukcesem "Iris", swojego przedostatniego filmu. Zmarł w marcu 2015 r., na kilka miesięcy przed Carlem Apfelem. Mąż ikony stylu wspierał ją w życiu i biznesie przez 67 lat małżeństwa. Dokument o tej wyjątkowej parze podbił festiwale na całym świecie, ostatnio doczekał się polskiej premiery telewizyjnej.

 

Zwiastun dokumentu "Iris": http://kobieta.gazeta.pl/follow/10,153348,20033066,iris-dokument-o-iris-apfel-najstarszej-ikonie-mody-zwiastun.html

Źródła:

http://macademiangirl.com/2015/06/ikony-stylu-iris-apfel.html

http://kobieta.gazeta.pl/follow/1,153346,20033141,iris-apfel-najstarsza-ikona-mody.html

http://natemat.pl/407,iris-apfel-ptaki-ciernistych-krzewow

ajax loader