Żyj bardziej! Portal dla ludzi dojrzałych

Lizbona i Sintra – dlaczego są świetnym wyborem na długi weekend?

Gdy mamy trzy, cztery wolne dni wolnego, warto odwiedzić południe Europy. Na przykład Lizbonę i Sintrę w Portugalii

Długi weekend to wymarzony czas na podróż do Portugalii. Lizbona kusi muzyką fado, a Sintra bajkowym klimatem zabudowań.  Znajdziemy tam jeden z siedmiu cudów Portugalii. Zapragnęłyśmy z przyjaciółką zanurzyć się w tę muzykę i zobaczyć ten fascynujący świat.

Lizbona – jak dolecieć i gdzie nocować?

Założenia wyjazdu były proste – zmieścić się w dwóch tysiącach złotych i nasłuchać tyle fado, żeby starczyło na rok. Doleciałyśmy do Lizbony tradycyjnie Ryanairem z Modlina (tradycyjnie, bo znowu trafiłyśmy na cenę biletu na poziomie ceny taksówki na lotnisko). Następnie – przytulny, niedrogi hotel Tejo 3* z sieci My Story, położony po prostu idealnie, jeśli w dzień chcemy chodzić po nabrzeżu, a w nocy po Alfamie.

Lizbona – spacer, zabytki i babeczki pasteis de nata

Poza tym nie miałyśmy żadnych planów, przynajmniej w moich, eventowych kategoriach. Pierwszego dnia snułyśmy się po Belem, nadmorskim pasie miasta, gdzie 500 lat temu cumowały portugalskie karawele powracające ze szlaków wielkich odkryć geograficznych. Warto tam pospacerować bez zerkania na zegarek i bez napięcia robić zdjęcia pod Pomnikiem Odkrywców, Klasztorem Hieronimitów czy Wieżą Belem. Warto dać sobie spokojne pół godziny w prawie dwustuletniej kawiarni Pasteis de Belem, turystycznej i tłocznej, ale pięknie wykończonej biało-błękitnymi kafelkami i serwującej słynny deser, budyniowe babeczki pasteis de nata. A jak komuś niestraszna sztuka nowoczesna, to niedaleko jest świetne muzeum – Museu Coleção Berardo.

Sintra – bajkowe miasteczko królów i milionerów

Drugiego dnia wybrałyśmy się podmiejskim pociągiem do Sintry, bajkowego kurortu, dawnej letniej siedziby władców Portugalii. W Sintrze jest tak wiele, tak niezwykłych miejsc do obejrzenia, że lepiej dać sobie dużo czasu na wycieczkę. Na początek – położony na szczycie, w rozległym tropikalnym ogrodzie kolorowy, rozbrajający urodą Pałac Pena, uznany za jeden z siedmiu cudów Portugalii. Następnie – Quinta de Regaleira, ultra ekscentryczna, dawna rezydencja milionera z parkiem pełnym masońskich symboli. Jaskinie, podziemne korytarze, altany i najdziwniejsza ze wszystkich – Studnia Nowo Narodzonych. Warto zagłębić się w ten fascynujący świat. A jeśli mamy jeszcze siłę, to pochodźmy po prostu po uliczkach miasta ze starymi, imponującymi willami i pałacami w bujnych ogrodach. Wypijmy kawę z kolejną babeczką lub zjedzmy dorsza w jednej z wielu lokalnych restauracji.

Fado – koncerty na żywo

Ale zamki i babeczki, to był tylko dodatek do naszego podstawowego celu wyjazdu, czyli koncertów muzyki fado. Nie każdy lubi Fado. Dla wielu jest to smutna i niezrozumiała muzyka. Dla mnie, to jak podróż w czasie do Portugalii wielkich wypraw morskich. Gdy zarówno ci, co zostali w porcie, jak i ci, co wypłynęli w wielomiesięczną podróż, tak samo bali się, tęsknili, rozpaczali.

W Lizbonie, szczególnie w dzielnicy Alfama, restauracji i barów z muzyką fado graną na żywo jest wiele. Skorzystałyśmy z polecenia i pierwszego wieczoru zarezerwowałyśmy stolik w Parreirinha de Alfama, wielopokoleniowej restauracji z tradycyjnym jedzeniem i równie tradycyjnym koncertem pomiędzy stolikami, pomiędzy gośćmi. To niezwykłe przeżycie, gdy o pół łokcia od ciebie śpiewacy wchodzą na najwyższe tony. Na koniec wyszła mamma, na oko – grubo po 70., w czarnej sukni z perłami, ze stalową fryzurą, która ani drgnęła podczas śpiewu. Mam wrażenie, że w fado wiek tylko dodaje pieśni mocy, wzmocnione życiowym doświadczeniem emocje przeszywają do żywego.

Drugiego wieczoru wybrałyśmy zupełnie inny klimat. Malutki barek A Baiuca dosłownie na pięć stolików, z prostym menu na zalaminowanej kartce i z kuchennym okienkiem, przez które wyjeżdżają talerze. Na pierwszy rzut okna trudno się domyślić, co skrywa to miejsce. Sprawdzone przez odźwiernego strzegącego drzwi (uff, na szczęście byłyśmy na liście!) weszłyśmy do środka. I tu także brak sceny. Na krześle – gitarzysta, pomiędzy kuchnią a stolikami – śpiewacy. Każdy z nich wyglądał, jakby przypadkiem tylko tamtędy przechodził, jakby był jednym z nas. Starszy pan w okularach i polarowej bluzie, wielki odźwierny z operowym głosem. W końcu – młody chłopak z falującą, czarną grzywką, dość pulchny, jak na dzisiejsze standardy, dość nieśmiały. Na palcach miał złote pierścienie. Nie – sygnet, nie – obrączkę, tylko wielkie, błyszczące pierścienie z kolorowymi kamieniami. Mauryjski kupiec, wędrowny bard. Jak zaczął śpiewać, to aż sztućce zamilkły. Z kuchni wyjrzała pomywaczka w siatkowym czepku, drobna, czerwona od gorąca, niemłoda. Weszła z chłopakiem w muzyczny dialog – ona głosem starej palaczki, on głębokim tenorem śpiewali wspólnie o tym, co wspólne dla wszystkich.

Gdy wychodziłyśmy z knajpki zaczadzone muzyką, kątem oka zobaczyłam chłopaka pod murem, jak jadł kebaba ze swoją dziewczyną.

Informacje praktyczne:

Jak dolecieć – do Lizbony dolecimy bezpośrednio kilkoma liniami z Polski – LOT, Wizzair, Ryanair, TAP. Bilety – od 600 złotych, ale można upolować okazję, www.kayak.pl

HotelMy Story Tejo 3*, położony pomiędzy Alfamą a Bairro Alto, R. Condes de Monsanto 2, w sezonie cena miejsca w pokoju 2-osobowym ze śniadaniem – 280 złotych, www.mystoryhotels.com/en/

A Baiuca – malutka restauracja i koncerty fado, dzielnica Alfama, R. de São Miguel nr 20, w menu proste dania od kilku do kilkunastu euro, konieczna rezerwacja miejsca – +351 939 457 098

Parreirinha de Alfama – elegancka restauracja i koncerty fado, dzielnica Alfama, Beco do Espírito Santo 1, w menu portugalskie dania od 6 do 27 euro, konieczna rezerwacja stolika – +351 21 886 8209, www.parreirinhadealfama.com

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie i zewnętrzne skrypty, aby zwiększyć wygodę korzystania z niej. Kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Akceptuję Czytaj więcej